Zamek Królewski w Łęczycy
Zamek w Łęczycy to jedna z niewielu średniowiecznych warowni w centralnej Polsce, która przetrwała do naszych czasów w formie pozwalającej wyobrazić sobie, jak wyglądało życie na królewskim dworze. Wzniesiony z czerwonej cegły przez Kazimierza Wielkiego w połowie XIV wieku, dziś mieści muzeum regionalne i słynie z corocznych turniejów rycerskich, które ściągają tłumy z całego kraju. A do tego ma własnego diabła – Borutę, który podobno do dziś mieszka w podziemiach.
Nie każdy wie, że Łęczyca w czasach piastowskich była jedną ze stolic Polski. To tutaj odbywały się sejmy, tu Władysław Jagiełło przyjmował husyckiego posła oferującego mu koronę Czech, a po bitwie pod Grunwaldem w zamkowych lochach czekali na okup schwytani rycerze krzyżaccy.
- średniowieczna architektura
- coroczne turnieje rycerskie
- legenda o Borucie
- muzeum regionalne
- piękne widoki na Bzurę
Historia zamku – od rezydencji królewskiej po ruinę
Zamek stanął prawdopodobnie między 1357 a 1365 rokiem na sztucznie usypanym wzniesieniu nad Bzurą. Kazimierz Wielki budował go jako element systemu obronnego państwa – miał chronić mieszkańców przed najazdami Krzyżaków, którzy wcześniej spalili starą Łęczycę w Tumie. Warownia powstała z czerwonej cegły na kamiennych fundamentach, otoczona była fosą zasilaną wodami rzeki i połączona z murami miejskimi w jeden obwód obronny.
Pierwotnie zamek miał plan czworokąta o wymiarach około 43 na 66 metrów. Głównym budynkiem był trzykondygnacyjny „Dom Stary”, w którym mieściła się kancelaria, sala sądowa i reprezentacyjna sala sejmowa. Na drugim piętrze znajdowała się zbrojownia i spichlerz. W południowo-zachodnim narożu wznosiła się potężna ośmiokątna wieża, zwana Szlachecką, o wysokości sięgającej 10 metrów wraz z murami.
W XV wieku zamek kilkakrotnie strawił pożar. Generalnej odbudowy dokonał w latach 1563-1565 Jan Lutomirski, starosta łęczycki, który wybudował „Dom Nowy” – nowy budynek mieszkalny wzdłuż zachodniego muru. Koszt przedsięwzięcia wyniósł prawie 3000 florenów ze skarbca królewskiego.
Potop szwedzki i upadek warowni
Prawdziwy dramat rozegrał się w sierpniu 1655 roku, kiedy zamek opanowali Szwedzi. Polacy odbili twierdzę dopiero po ponad roku, w krwawym szturmie z użyciem artylerii. Warownia mocno ucierpiała, a samo miasto niemal całkowicie spłonęło – zachowały się tylko trzy domy. Łęczyca po potopie szwedzkim nigdy nie odzyskała dawnego znaczenia.
Zamek częściowo odbudowano do 1681 roku, ale kolejne wojny – tym razem między Stanisławem Leszczyńskim a Augustem II Mocnym – znów go zniszczyły. Od XVIII wieku powoli popadał w ruinę. W 1788 roku runął budynek bramny, w 1814 zawaliła się górna część wieży. Przez jakiś czas w ruinach kwaterowało wojsko, a „Dom Stary” służył jako magazyn prochu – stąd nazwa „Prochownia”, która funkcjonuje do dziś.
W XIX wieku burmistrz Łęczycy rozbierał zamek na cegłę, a mieszkańcy wykorzystywali jego resztki jako źródło materiałów budowlanych. Dopiero interwencja władz zatrzymała rozbiórki, choć było już bardzo późno.
Odbudowa i współczesność
Decydującą rolę w ratowaniu zamku odegrała Jadwiga Grodzka, nauczycielka i działaczka społeczna. Dzięki jej staraniom w latach 1959-1975 przeprowadzono badania archeologiczne, a w 1964 roku rozpoczęto rekonstrukcję, która trwała 10 lat. Odbudowano „Dom Nowy”, wieżę bramną, część murów obronnych i wieżę główną. To co widzimy dziś, to połączenie oryginalnych fragmentów z powojenną odbudową.
Od zakończenia rekonstrukcji zamek jest siedzibą Muzeum w Łęczycy. Prezentuje ekspozycje archeologiczne, historyczne i etnograficzne związane z regionem.
Diabeł Boruta – legendarny mieszkaniec zamku
Łęczyca położona wśród podmokłych łąk i bagien, często spowijana mgłami, od wieków rodziła opowieści o nieziemskich istotach. Najbardziej znany jest diabeł Boruta, który według legend mieszka w podziemiach zamku i strzeże ukrytych tam skarbów.
Według podań Boruta był drwalem, który pomógł królowi i w nagrodę otrzymał zamek. Ludzie zaczęli jednak szeptać, że korzysta z nadprzyrodzonych mocy – piekielnych mocy. Tak narodziła się legenda o łęczyckim diable. Boruta przybiera różne wcielenia, ale najczęściej ukazuje się jako przystojny szlachcic w kontuszu z szablą przy boku – Pan zamku.
W muzeum można zobaczyć wystawę etnograficzną poświęconą diabłu Borucie, prezentującą różne jego wcielenia w rzeźbach oraz najpopularniejsze legendy z nim związane.
Co zobaczysz na zamku – ekspozycje muzealne
Muzeum zajmuje odbudowane budynki zamkowe. W „Domu Nowym” znajdują się sale wystawowe z ekspozycjami stałymi i czasowymi. Część archeologiczna pokazuje dzieje regionu od pradziejów po średniowiecze. Wystawa historyczna przybliża burzliwe losy zamku i miasta.
Najbardziej charakterystyczna jest ekspozycja etnograficzna „Diabeł Boruta we współczesnych rzeźbach i legendach”, gdzie przez specjalny dobór i ustawienie rzeźb zilustrowano opowieści o diable – od początków jego historii w Łęczycy, przez budowę kolegiaty w Tumie, po diabelską majówkę. Druga część etnograficzna prezentuje życie na łęczyckiej wsi.
W budynku „Prochowni” – zbudowanym na fundamentach średniowiecznego „Domu Starego” – mieszczą się obecnie kasy i kawiarnia. Można przejść się po dziedzińcu zamkowym, wejść na fragmenty murów obronnych i do wieży, z której rozpościera się widok na Stare Miasto.
Turnieje rycerskie – największa atrakcja zamku
Corocznie w sierpniu dziedziniec zamkowy zamienia się w arenę Międzynarodowego Turnieju Rycerskiego, znanego w całej Polsce i za granicą. To jedno z największych tego typu wydarzeń w kraju. Można zobaczyć pojedynki rycerskie, pokazy konne kaskaderskie, łucznicze, pokazy drapieżnych ptaków. Wokół rozstawiają się stoiska rzemieślników z warsztatami, pamiątkami i historycznym jedzeniem.
Dla dzieci organizowane są warsztaty, ale już samo oglądanie rycerzy w zbrojach na koniach robi ogromne wrażenie. Atmosfera średniowiecznego jarmarku, dźwięk bijących się mieczy i tętent kopyt sprawiają, że na kilka dni można poczuć się jak w innej epoce.
Władysław Jagiełło odwiedził zamek w Łęczycy ponad 35 razy. To tu w 1409 roku odbywała się rada, na której podjęto decyzje przed wojną z Krzyżakami zakończoną bitwą pod Grunwaldem.
Dla kogo to miejsce?
Zamek spodoba się przede wszystkim miłośnikom historii i średniowiecznej architektury. Ekspozycje muzealne są przystępnie przygotowane, choć nie przytłaczają nadmiarem informacji. Wystawa o diable Borucie z pewnością zainteresuje dzieci, podobnie jak możliwość wejścia na mury i do wieży.
Rodziny z małymi dziećmi powinny rozważyć wizytę w sierpniu podczas turniejów – wtedy zamek naprawdę ożywa. W pozostałe dni roku jest spokojniej, co docenią ci, którzy wolą zwiedzać w ciszy. Samo muzeum nie jest duże – można je obejrzeć w godzinę, półtorej.
Warto połączyć wizytę na zamku z wycieczką do pobliskiego Tumu, gdzie znajduje się romańska archikolegiata – perła architektury romańskiej w Polsce – oraz pozostałości wczesnośredniowiecznego grodziska, pierwszej Łęczycy. Niedaleko jest też skansen Łęczycka Zagroda Chłopska.
Informacje praktyczne – bilety, godziny, dojazd
Godziny otwarcia:
- 1 kwietnia – 31 października: wtorek–niedziela 10:00–17:00
- 1 listopada – 31 marca: wtorek–piątek 10:00–16:00, sobota–niedziela 10:00–15:00
- Poniedziałki – zamknięte
Kontakt:
Muzeum w Łęczycy
ul. Zamkowa 1, 99-100 Łęczyca
Tel. biuro: +48 506 175 934
Tel. obsługa turystyczna: +48 509 748 693
E-mail: [email protected]
Strona: muzeumleczyca.pl
Dojazd: Łęczyca leży około 30 km na północ od Łodzi. Dojazd samochodem z Łodzi trwa około 40 minut drogą nr 71 lub drogą wojewódzką przez Ozorków. Z Warszawy to około 130 km (niecałe 2 godziny). Parking znajduje się w pobliżu zamku, w centrum Starego Miasta. Do Łęczycy można też dojechać autobusami z Łodzi i okolicznych miejscowości.
Ile czasu przeznaczyć: Na samo zwiedzanie muzeum wystarczy 1-1,5 godziny. Jeśli planujecie spacer po Starym Mieście i wizytę w Tumie, zarezerwujcie pół dnia. W czasie turniejów rycerskich warto zostać na kilka godzin, żeby w pełni poczuć atmosferę wydarzenia.
